czwartek, 10 marca 2011

Trudny wybór.

Dzisiaj po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że mam problem z podejmowaniem decyzji. Nie ważne czy są to decyzje przełomowe, czy dotyczą dnia codziennego. Jest mi po prostu trudno oponować za czymś w sposób stanowczy, wybrać coś jednogłośnie, podjąć szybko decyzję. Uważam, że mam to po mamie, ale myślę, że to po prostu przypadłość płci pięknej. Dlaczego o tym wspominam? Wspominam o tym ze względu na swój najświeższy zakup dwóch ślicznych bransoletek w sklepie h&m, które wywołały u mnie całkiem spory dysonans poznawczy i pokazały mnie samej jakie mam trudności w podejmowaniu decyzji dotyczących naprawdę symbolicznych rzeczy.





Mój chłopak nazywa to 'syndromem sroki', ale ja wolę nazywać to zamiłowaniem do biżuterii. Brzmi ładniej, a poza tym jestem dziewczyną i myślę, że mam do tego naturalne prawo. Bransoletki od razu zwróciły moją uwagę. Była ich cała masa w sensie ilościowym, ale również jakościowym, gdyż kolorów do wyboru było równie dużo. Naliczyłam kolor czarny, ciemno i jasno brązowy (na obrazku), beżowy, granatowy, miętowy (na obrazku) i taki malinowy. Kiedy zauważyłam jak duży jest wybór kolorystyczny dostałam amoku. Tutaj właśnie pojawił się problem z podjęciem decyzji. Parę kolorów odpało na wstępie, ale nadal miała problem, który z pozostałych przyda mi się najbardziej. Który kolor wziąć? W grę wchodził granatowy, miętowy, malinowy i dwa odcienie brązu. Po paru chwilach stanęło na jasnym brązie i mięcie. Nie planowałam kupić dwóch bransoletek, bo choć jedna kosztuje tylko 9.90 to jednak nie planowałam podwajać tej sumy. Skończyło się tak, że wyszłam ze sklepu z dwoma bransoletkami, zła na siebie tylko dlatego, że nie potrafiłam dokonać wyboru. Może i jest to dziwne, ale z drugiej strony nikt nie jest idealny. Teraz, oglądając je w domu czuję, że dobrze zrobiłam, bo oba kolory są dla mnie praktyczne i na pewno je wykorzystam do wielu strojów.

Z praktycznego punktu widzenia, oba kolory współgrają ze sobą więc można jest nosić razem, ale jak komuś nie pasuje taki mix to może osobno, na jednej lub obu rękach albo z zegarkiem czy innymi bransoletkami. Jak to woli, bo chodzi o to, żeby trochę pokombinować i użyć kreatywnej strony naszego mózgu.

1 komentarz:

  1. miętowa jest świetna, ale z brązowym daje jeszcze lepsze połączenie, dobrze, że zdecydowałaś się na dwie ;))

    OdpowiedzUsuń