Kiedy zakładam całkowicie gładkie ubrania, zawsze staram się wyszukać do nich jakieś fajne dodatki, coś co sprawi, że mój strój nabierze wyrazu. Zazwyczaj są to jakieś kolczyki, kolorowe okulary słoneczne czy też inny rodzaj biżuterii. Buszując ostatnio na przecenach w Porcie Łódź znalazłam przepiękne broszki, które kosztowały jedyne 15 zł! (przed przeceną 60zł). Urzekła mnie nie tylko ich cena, ale także unikatowe wzory i kształty, dlatego postanowiłam wziąć je ze sobą do Hiszpanii i przypinać do różnych ubrań tworząc przeróżne modowe kombinacje. Osobiście najbardziej podoba mi się broszka przedstawiająca wieżę Eiffla, a najmniej różowa kokardka, ale jestem pewna, że i ją wykorzystam któregoś dnia. Chociaż broszki kiedyś nosiło się z dużo większą częstotliwością niż teraz, uważam, że wciąż mają swój niepowtarzalny urok i świetnie prezentują się z przeróżnymi elementami garderoby. I choć na razie nie mam ich dużo w swojej szkatułce, mam nadzieję, że moja kolekcja powiększy się z czasem.

Jestem zazdrosna, te broszki są prześliczne!
OdpowiedzUsuń