czwartek, 31 marca 2011

greedy

Co prawda, zamówione butki (o których mówiłam w poprzednim poście) jeszcze do mnie nie dotarły (co jest trochę podejrzane) a ja już mam ochotę na kolejne cuda. Usprawiedliwiam się potrzebą posiadania butów w jasnym kolorze oraz ich niską ceną. Poza tym są one pewną nowością (przynajmniej dla mnie), gdyż są z gumy. Tak, są to baletki z gumy. Są śliczne i wiem, że będą mi pasować do wielu rzeczy, ale zastanawiam się jak będzie wyglądało ich użytkowanie. Czy będą się ścierać od chodzenia bo naszych krzywych chodnikach, łamać na zgięciach, obcierać stopy? Te pytania są bardzo ważne, zwłaszcza jak kupuję buty przez internet, bo nie mam żadnej możliwości weryfikacji i sprawdzenia ich jakości. Póki co pozostają one bez odpowiedzi. Będę musiała napisać do sprzedawcy, chociaż to również nie gwarantuje mi to otrzymania prawdziwych odpowiedzi. Niemniej jednak wrzucam te ślicznotki, oceńcie i powiedzcie co myślicie. A może już macie takie w swojej szafie i możecie podzielić się opinią?




Mnie najbardziej są potrzebne i najbardziej mi się podobają tzw. 'nude', ale są również inne kolory...


...oraz zamiast serduszek, są kokardki...

poniedziałek, 28 marca 2011

Treasures!

Idzie wiosna, a co za tym idzie, chowamy grube swetry, ciepłe szaliki i ciężkie zimowe płaszcze. Wyjmujemy sukienki, sweterki, baletki i letnie płaszczyki. Odświeżamy nasze garderoby, dodając do nich nowości z obecnych trendów, pasujące zarówno do nas i naszego stylu. Ja powoli zaczynam to robić. Ostrożnie i z uwagą, gdyż najpierw muszę poczuć wiosenną energię i zdecydowaną zmianę pogody, żeby myśleć wiosennymi kategoriami w wyborze stroju i dodatków. Niemniej jednak mam na oku parę 'must-have' tego sezonu i nie spocznę, póki nie znajdą się w mojej szafie. Ale o tym napisze szerzej w kolejnym poście.
Dzisiaj, chciałabym podzielić się z Wami moimi ostatnimi zdobyczami. Nie są one spektakularne, gdyż póki co nie mam za bardzo czasu na tzw. 'shopping', co więcej pogoda jeszcze się nie wyklarowała i potrzebuję konkretnych bodźców na uzupełnienie garderoby.
W piątkowy wieczór, po siłowni, która w centrum Łodzi znajduje się wprost naprzeciw galerii handlowej, postanowiłam dać upust swojej energii i weszłam do paru sklepów. Z racji, że czas mnie naglił zdążyłam zajrzeć jedynie do h&m i vero mody. Wystarczyło. W h&m upolowałam śliczne, złote kolczyki. Ja osobiście uwielbiam takie kolczyki, dlatego, że są skromne, elegancki i subtelne.



A o to koszt jaki poniosłam za te mikrocuda:

W h&m wpadła mi w oko również koszula, z podwijanymi mankietami, przewiewna i lekka, wzorzysta w tzw. 'zeberke'. Lubię motywy zwierzęce, ale w umiarze. Natomiast do koloru białego i czarnego pasuje sporo rzeczy, dlatego nie wahałam się i wzięłam od razu. W veromodzie, kupiłam czarny, krotki i dopasowany żakiecik z podniesionymi ramionami (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi, takie wypchane ramiona, jakbyśmy włożyły tam z 3 poduszki). Niestety nie mam zdjęć tych rzeczy, ale obiecuje, że wrzucę je przy najbliższej okazji.

Od jakiegoś czasu również poszukuje wiosennych butów, od kilku miesięcy jestem zakochana w tzw. oksfordkach - jazzówkach. Szukałam ich w sklepach, ale szczerze mówiąc, ponieważ mam w planach jeszcze pare innych modeli butów do kupienia na wiosnę, nie chciałam wydawać na nie fortuny. Znam siebie i wiem, że to nie są basic shoes tylko additional, które będą mi pasować do konkretnych stylizacji i tylko do nich. Postanowiłam zerknąć na allegro i już za pierwszym wyszukaniem, znalazłam to co chciałam, a nawet więcej!

Mówiąc ' a nawet więcej' miałam na myśli balerinki, które również zamówiłam z tej samej strony. Gdy robi się ciepło, a dzień jest dość intensywny to baletki zawsze najlepiej się sprawdzają. Te akurat kolorystycznie mi odpowiadają, wygladają ciekawie i na pewno są wygodne.


Obydwie pary powinny dojść w przeciągu tygodnia, dlatego też dam Wam znać jak wyglądają na nóżkach i czy się je w ogóle opłaca kupować.

czwartek, 24 marca 2011

Street fashion. Photo mix. Inspirations.

http://www.streetfsn.com to (jak sama nazwa wskazuje) strona internetowa poświęcona modzie ulicznej. Street fashion to moda odrębna i niezależna, inna od tej, którą widzimy na wybiegach. W końcu nie rządzi się tymi samymi prawami, co moda dobrze znanych projektantów i kreatorów, gdyż tutaj każdy jest swoim własnym stylistą, sam decyduje. Nie trzeba być trendseterem czy koneserem mody. Najważniejsze jest to by bawić się modą, wyróżniać się z tłumu, być oryginalnym i pomysłowym. Fluorescencyjne kolory, ciekawe wzory i niebanalne dodatki z pewnością nie pozostaną niezauważone.

Na streeetfsn znajdziemy wiele ciekawych modowych kreacji, którę mogą być wspaniałą inspiracją.


New design!

Idzie wiosna, idą zmiany. Co prawda, strona istnieje niecały miesiąc, dlatego może się wydawać dziwne, że już zdążyłyśmy zmienić jej wygląd. Na szczęście jest inaczej niż myślicie. Po prostu mamy w głowie tyle pomysłów, że nie nadążamy z ich przetwarzaniem, a poza tym nieustannie poszukujemy swojego idealnego wystroju strony, który będzie pasował do naszej estetyki, wizji, i stylu. Na pewno na tych zmianach, które nastąpiły teraz nie poprzestaniemy, ale obiecuję, że wszystko będzie się zmieniać stopniowo i spójnie.

Odbiegając troszkę od tematu, chcę polecić Wam ciekawą stronę o modzie www.fashiolista.com
Trafiłam na nią czystym przypadkiem, co nie zmienia faktu, że od razu się w niej zakochałam i niestety automatycznie uzależniłam. Generalnie na stronie chodzi o to by stworzyć swój profil i poszukiwać modowych inspiracji zarówno na samej stronie, jak i na stronach Waszych ulubionych sklepów, 'lajkowanie' ubrań i akcesoriów, które przykuwały Waszą uwagę, tworzenie list, i komponowanie outfitów. Dodatkowo, możecie śledzić topowe fashiolistki, ich styl, ja również one mogą dodawać Was. Jak zjedziecie na dół bloga, to na pewno zauważycie box z codziennymi zebranymi i 'zlajkowanymi' outfitami, które wybrałam na fashioliście. Przyznaję, że strona inspiruje, ale również uzależnia i wywołuje zazdrość o te wszystkie piękne rzeczy! Uważajcie!

poniedziałek, 21 marca 2011

Neon fashion

Wygląda na to, że neonowa moda, królująca w latach osiemdziesiątych, znów powraca. Wyraziste, rażące i ostre kolory pojawiają się na półkach sklepów odzieżowych. Chociaż w wielu sieciówkach (np. w H&M) neonowe kolory pojawiły się już dawno temu (ja jakieś trzy lata temu skusiłam się m.in. na kurtkę w kolorze neonowy róż), teraz ubrania i dodatki tego typu przychodzą masowo i nie da się tego nie zauważyć. Ponadto, rozmaite barwy opanowały pokazy mody, podczas których modelki ubrane są w neonowe kreacje od stóp do głów.
Neonowe kolory są dość odważne i zwracają uwagę, dlatego jeśli mamy ochotę na odrobinę szaleństwa warto rozejrzeć się za drobnymi rzeczami, np. neonową biżuterią, torebką czy butami . Fajną alternatywą jest także neonowy makijaż czy paznokcie. Tak naprawdę wszystko zależy od nas samych. Liczy się pomysł. Dla mnie jest to fajne rozwiązanie na wiosnę i lato, dzięki któremu świat staje się niecodzienny i… neonowy.
Co ciekawe, neonowa moda nie została stworzona z myślą wyłącznie o kobietach. Mężczyźni także mogą znaleźć coś dla siebie.


sobota, 19 marca 2011

Accessories

Szperając w sklepach w poszukiwaniu czegoś nowego, można natrafić na mnóstwo fajnych dodatków z nowej kolekcji wiosna/lato 2011 (ale także na pozostałości ze starych kolekcji). Większość z nich charakteryzuje się nietypowymi kształtami, wzorami lub kolorami.
A o to najciekawsze z nich, które zwróciły moją uwagę:



Przedstawione na zdjęciach dodatki można znaleźć w sklepach: Mango, Zara, Aldo, H&M i Reserved.